Wyprawa "Kimberley" to prawdopodobnie najlepsza propozycja dla osób, które zasmakowały już samochodowej przygody w australijskim outbacku odwiedzając ze mną wcześniej The Red Centre. Trasa ta może być jednocześnie zmodyfikowana w taki sposób aby w wyprawie mogły wziąć udział osoby, które po raz pierwszy zamierzają wybrać się w podróż do Australii i chcą także odwiedzić Park Narodowy Uluru Kata-Tjuta ze słynną samotną czerwoną skałą Uluru. 

Wyżyna Kimberley to urocza i dzika kraina leżąca w północno-zachodniej części kontynentu w stanie Western Australia. Pokrywa ją gęsta sieć rzek i strumieni. Nic więc dziwnego, że porośnięta jest bujną roślinnością. W północnej jej części dominują prawdziwe lasy równikowe a na wybrzeżu oceanu namorzyny. Malowniczości dodają jej liczne skały z piaskowca oraz wzgórza o pochodzeniu powulkanicznym.

Chociaż zamieszkuje tu nie więcej niż 40 tysięcy ludzi, Kimberley obejmuje obszar znacznie przewyższający powierzchnię Polski. Jej kręgosłupem jest Gibb River Road, zbudowana w latach pięćdziesiątych poprzedniego stulecia szutrowa droga łącząca Kununurrę przy granicy z Terytorium Północnym z położonym na zachodnim wybrzeżu, nad Oceanem Indyjskim, miasteczkiem Derby. To właśnie jej powstanie zakończyło trwającą przez niemal pięćdziesiąt lat tradycję pędzenia bydła na południe wzdłuż Canning Stock Route. Australijskich kowboi - zwanych tu drovers - zastąpili kierowcy wielkich ciężarówek.

Ze względu na opady oraz zagrożenie cyklonami na Kimberley bezpiecznie jest wybrać się wyłącznie w porze suchej, określanej w Australii jako "the Dry", najlepiej pomiędzy czerwcem i październikiem. Przez pozostałą część roku szlak może być nieprzejezdny. Wezbrane rzeki stanowią przeszkodę nie do pokonania a naruszenie zakazu wjazdu na Gibb River Road w trakcie pory mokrej - "the Wet" - grozi solidną karą finansową.

Na szlak wyruszymy z Darwin w Terytorium Północnym by przez następne dwa tygodnie przemieszczać się głównie szutrowymi drogami na zachód. Przejedziemy całą legendarną Gibb River Road i na kilka dni zjedziemy z niej na wiodący na północ szlak do aborygeńskiej osady Kalumburu oraz wodospadów Mitchel Falls. Po drodze wiele razy przekraczać będziemy rzeki i strumienie, zobaczymy kolejne wspaniałe wodospady. Chłodna i przejrzysta woda zachęca do kąpieli ale pamiętać należy, że cieki wodne północnej Australii to habitat krokodyli. Kilka razy uda nam się jednak wykąpać w bezpiecznych oczkach wodnych. Każdego dnia biwakować będziemy na łonie natury. Na ostatni, pożegnalny biwak staniemy natomiast na plaży nad Oceanem Indyjskim niedaleko miasteczka Broom.

Ostateczna trasa wyprawy będzie dostosowana do oczekiwań uczestników oraz do czasu, jaki będą mogli spędzić w Australii jak również do panujących warunków pogodowych i terenowych.

 

Długość trasy: ok. 2.000 km
Liczba dni : 14
Stopień trudności: 6 (w skali od 1 do 10)

 

Masz pytania? Chcesz się dowiedzieć więcej?
Przeczytaj odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania
albo
Skontaktuj się ze mną!