Czy aby wziąć udział w takiej wyprawie konieczne jest wcześniejsze doświadczenie w jeździe samochodem terenowym?

Oczywiście dobrze jest jeśli uczestnicy wyprawy - zwłaszcza ci, którzy będą siedzieli za kierownicą - mają już jakieś doświadczenie w prowadzeniu samochodów terenowych, zwłaszcza poza drogami utwardzonymi, oraz w podróżach w ogóle. Niemniej, w organizowanych przeze mnie wyprawach wielokrotnie brały udział osoby, dla których było to pierwsze doświadczenie nie tylko w Australii lecz również za kierownicą samochodu terenowego oraz w warunkach biwakowych (brak łazienki, samodzielne gotowanie i inne niedogodności związane z taką samochodową podróżą z dala od cywilizacji) i nie miały z tym problemu. Podstawą jest to aby być do takiej wyprawy właściwie przygotowanym psychicznie, wiedzieć czego się chce i być na to przygotowanym. Każdego dnia pokonujemy nawet setki kilometrów po bezdrożach i samochód staje się niejako naszym domem, spędzamy w nim wiele godzin i nie każdy może czuć się z tym dobrze.

 

Z jakim wyprzedzeniem należy planować udział w takiej wyprawie?

Wyjazd na kilkutygodniową samochodową wyprawę w australijski outback to nie to samo co wyjazd na dwa tygodnie na Mazury czy nad polskie morze, nawet jeśli jest to wyjazd "pod namiot". Ze względów logistycznych i organizacyjnych preferuję planowanie z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. W idealnej sytuacji jest to 6 do 12 miesięcy. Taki okres umożliwia precyzyjne przygotowanie wyprawy i dostosowanie jej programu do oczekiwań i potrzeb uczestników, jak również wcześniejsze poznanie się i przekazanie przeze mnie wiedzy i umiejętności, które będą przydatne bądź niezbędne w trakcie wyprawy.

 

Jak duża jest grupa, w której będziemy podróżowali?

Wielkość grupy zależy wyłącznie od preferencji i wyboru uczestników. To grupa się formułuje sama i zgłasza do mnie. Najczęściej jest to grono znajomych bądź przyjaciół albo agencja, która realizuje event dla klienta. Po wstępnym spotkaniu, w trakcie którego zainteresowani przekazują mi swoje oczekiwania, ja przedstawiam propozycję programu oraz wstępne koszty. Osobiście preferuję grupy nie większe niż dwa lub trzy samochody, przy założeniu, że w każdym aucie podróżują po dwie lub najwyżej trzy osoby. To najbardziej optymalne i komfortowe rozwiązanie zapewniające swobodę i nieskrępowaną atmosferę w trakcie wyprawy.
To nie jest wyjazd "ekonomiczny" dla backpackersów, w trakcie którego wypełniamy wszystkie miejsca siedzące w samochodzie. Nie. To podróż dla osób dojrzałych i wiedzących czego chcą i co otrzymają za pieniądze, jakie muszą na taką podróż przeznaczyć. Zdarzało się, że podróżowałem tylko z jedną osobą jadąc z nią w jednym samochodzie i będąc nie tylko jej przewodnikiem ale również 24-godzinnym opiekunem i asystentem. Realizowałem także projekty wyprawowe, w których brało udział ponad 20 osób i kilkanaście samochodów.

 

Jakimi samochodami będziemy podróżowali?

Uczestnicy będą podróżowali wypożyczonymi na miejscu specjalnie przygotowanymi samochodami terenowymi w pełnym wyposażeniu ekspedycyjnym. Najprawdopodobniej będą to samochody Toyota Land Cruiser z silnikiem diesla oraz manualną skrzynią biegów. Każde auto ma klimatyzację. Wyposażenie wyprawowe obejmuje część sypialną (namiot zamontowany na dachu pojazdu bądź łóżko w podnoszonej kabinie i śpiwory) oraz kuchenną (lodówko-zamrażarka 40 l, kuchnia gazowa, komplet naczyń). Do dyspozycji mamy też stolik turystyczny oraz krzesełka.
Pewną niedogodnością jest fakt, że pojazdy mają kierownicę po prawej stronie ale wynika to z lokalnych uwarunkowań i nie mamy na to wpływu. Trzeba to potraktować jako jeszcze jeden element przygody.

 

Czy podróżowanie samochodem po australijskim outbacku jest bezpieczne?

Przy zachowaniu elementarnych zasad oraz dostosowaniu się do wskazówek i zaleceń leadera wyprawy podróżowanie samochodem po australijskim outbacku jest bezpieczne. Oczywiście zagrożenia istnieją ale są innej natury niż te, z jakimi spotykamy się w Polsce i w Europie. Podróżujemy po terenach bezludnych, często pustynnych, czego konsekwencją jest nie tylko brak dostępu do sklepu, telefonu i internetu ale także do stacji benzynowej, warsztatu samochodowego i lekarza oraz możliwości zaopatrzenia w wodę . Trzeba więc unikać wszelkich ryzykownych sytuacji, które mogłyby narazić nas samych lub grupę na następstwa nieprzemyślanych działań. Pamiętać jednak należy, że przez cały czas towarzyszyć wam będzie doświadczony przewodnik i leader, który będzie dbał o bezproblemowy przebieg wyprawy i wasze bezpieczeństwo.
W trakcie międzykontynentalnych przelotów samolotami istnieje standardowe zagrożenie wynikające z terroryzmu, od którego zasadniczo uwalniamy się po dotarciu do Australii.
W zależności od regionu, w który się udajemy możemy być narażeni na kontakt z przedstawicielami fauny stanowiącymi w pewnych sytuacjach zagrożenie dla naszego zdrowia i życia. Są to przede wszystkim pająki i węże, na terenach pustynnych dodatkowo skorpiony a w północnej części kontynentu także krokodyle. W morzach i oceanach żyją rekiny oraz niebezpieczne meduzy.
Wyjazd do Australii nie wymaga żadnych szczepień i nie występują tam żadne choroby tropikalne (nie ma też malarii).
Raz jeszcze podkreślam, że nad bezpieczeństwem grupy czuwał będzie jej leader i opiekun a uczestnicy zostaną wcześniej poinstruowani o zasadach bezpieczeństwa oraz stosownych procedurach. W trakcie wyprawy będziemy dysponowali środkami łączności takimi jak telefony satelitarne oraz boja ratunkowa EPIRB.
Ewentualnych zagrożeń nie należy bagatelizować ale równocześnie nie należy ich wyolbrzymiać. Podróżowanie samochodem po australijskim outbacku nie jest obarczone większym ryzykiem niż tradycyjny wyjazd nad polskie morze.

 

 

Masz jeszcze jakieś pytania? Chcesz się dowiedzieć więcej?
Skontaktuj się ze mną!